• moja historia

Jak stałem się naturalnie zdrowy

Czasem klienci dzwonią i pytają „dzień dobry, czy tu naturalnie zdrowy?”

Odpowiadam — „tak, a przynajmniej staram się taki być ☺.”

 

Teraz jestem 'naturalnie zdrowy', i to jeszcze 'pl'. Pracuję tak, jak lubię, i ważę tyle, ile lubię. Nie zawsze jednak tak było.

 

Początki były ciężkie (nawet do 100 kg!)

Kluska, pączek, bułka — to jadłem i tak wyglądałem. Jako szesnastolatek ważyłem już niemal sto kilo! Wielu dorosłych nie dociera do takiej wagi.

Mówi się, że 'jesteś tym, co jesz', i ja byłem chodzącym (powoli i z zadyszką) dowodem prawdziwości tej zasady. Nie brzmi jak początek historii o zdrowym życiu, prawda?

Potem było pod górkę...

Na przyjrzenie się swemu zdrowiu namówił mnie kolega z podwórka, któremu do dziś jestem wdzięczny. Z jego pomocą uświadomiłem sobie, że będąc w wieku, gdy ma się zwykle najlepszą kondycję, mam wyniki, a często i samopoczucie, osoby starszej.

Wypieki, zadyszka, ciągłe zmęczenie... Tak mógłby czuć się senior, który przepracował na krześle całe życie, a nie ja. To był moment przełomowy, bo przerażający. Postanowiłem wszystko zmienić.

Zacząłem biegać, choć na początku nie przypominało to biegania, lecz rozpaczliwe, zasapane spacery. Każda pompka była sukcesem. Tym, co mnie ratowało, była regularność. Ćwiczyłem regularnie, dzięki czemu zaczął działać deficyt kaloryczny. Na własnym ciele zbadałem dziesiątki dietetycznych teorii i pomysłów na ćwiczenia. Było ciężko, ale z tej wiedzy korzystam do dziś.

...a potem było już lżej

Dziś doradzam innym, jak zdrowo jeść, żyć i ćwiczyć. Znajomi, którzy namawiali mnie na sport, często dawno dali już sobie spokój, zmęczeni pracą i codzienną gonitwą. Ja wytrwałem; za dobrze pamiętałem, jak to jest być wielkim (ale masą, a nie osiągnięciami).

Masa mięśniowa zamiast masy problemów.

Od dźwigania brzucha przeszedłem do dźwigania ciężarów. Kiedyś ważyłem 100 kg i ledwie podnosiłem się z łóżka. Dziś 100 kg waży sztanga, któą podnoszę z lekkością Buduję masę, ale już nie nadmiarowego tłuszczu.

Sklep to nowe wyzwanie, które sobie postawiłem chcę sprawić, by dla innych ta droga stała się prostsza i szybsza.

Od pasji do profesji

Pasję zdrowego życia zmieniłem w zawód. Skończyłem studia z technologii żywności i żywienia człowieka, które uzupełniłem licznymi kursami i samokształceniem. Zdobytą wiedzą o dietach, roślinach leczniczych i setkach innych, ważnych dla zdrowia spraw dzieliłem się na blogu naturalniezdrowy.com.plBlog był pierwszym krokiem w stronę sklepu.

Jako bloger dostawałem wiele propozycji płatnej reklamy produktów, które budziły wiele moich wątpliwości — suplementów, które działanie jest albo wątpliwe, albo żadne. Wykształcenie dawało mi przewagę, dzięki której mogłem zbudować wiarygodną ofertę.

———————————————————————————————————

Naturalne cele, zdrowe rezultaty

Sklep naturalniezdrowy.pl ma być filtrem, który wyodrębni dla Was

to, co dobre, na zatłoczonym i pełnym sprzecznych sygnałów

rynku zdrowej żywności i kosmetyków.

———————————————————————————————————

Żyjcie naturalnie, jedźcie zdrowo!

Postaram się, by moja strona

mogła Wam w tym pomóc.

———————————————————————————————————

Smacznego,

Rafał